Czy w Interencie możemy zostać anonimowi?

0
90
Czy w Interencie możemy zostać anonimowi?

W XXI wieku informacje stały się bardzo cenną walutą. Wobec bardzo daleko idącej cyfryzacji i niemal nieograniczonego dostępu do każdego miejsca na świecie dzięki Internetowi, każdy z nas zostawia po sobie dużo cyfrowych śladów, w większości nieświadomie, dając okazję osobom, które mają wprawę w ich wykorzystaniu. Jak się przed tym bronić? I czy anonimowość w Internecie to w ogóle realne pojęcie, czy jedynie fikcja?

Anonimowość a poufność – różnice

Przede wszystkim, należy rozróżniać te dwa pojęcia. Poufność polega np. na tym, że nie można ustalić, który z artykułów na naszej stronie został przez Ciebie, czytelniku, przeczytany. Jej zapewnienie to stosunkowo prosta rzecz, w większości przypadków wystarcza do tego szyfrowanie danych. Anonimowość to dużo bardziej skomplikowana sprawa – w niej chodzi o to, by ukryć całkowicie Twoją obecność na tej stronie. Bo sam fakt, że przeglądałeś nasze artykuły, to dla niektórych już jest informacja.

Oczywiście nasza strona jest tu tylko przykładem dla zobrazowania sprawy, bardzo małe jest prawdopodobieństwo wykorzystania, czy w ogóle poszukiwania przez kogokolwiek takiej informacji. Jednak są inne dziedziny, w których można by było uzyskać istotne dane – np. ślady obecności na odpowiednich stronach dotyczących zdrowia zazwyczaj świadczą o chorobie danego użytkownika, tą samą metodą można ustalić w jakim banku ma on konto i wiele, wiele innych.

Jak można zdobyć dane o użytkownikach Internetu?

Do przedstawienia tego, jak niektóre z pozoru nieistotne informacje mogą być źródłem danych dla osób, które umieją je wynajdywać, posłużymy się przykładem serwisu Netflix, internetowej wypożyczalni filmów. Firma ta ogłosiła konkurs na program, który usprawni przygotowywanie ofert dla klientów, a biorącym udział w tym konkursie udostępniła część bazy danych klientów, wcześniej zamieniając imiona i nazwiska użytkowników na losowy ciąg znaków by zapewnić ochronę ich danych. Jednak same dane dotyczące ich preferencji filmowych wystarczyły, by dwójka naukowców, Arvind Narayanan i Vitaly Shmatikov z University of Texas, pokazała, że można odszyfrować tak zakodowane dane. Wykorzystali do tego serwis The Internet Movie Database(IMDb), porównując zawarte w nim m. in. opinie i komentarze na temat filmów oraz ulubione pozycje z danymi z bazy Netflixa, uzyskując w ten sposób prawdopodobieństwo 96% zidentyfikowania osoby, jeśli tylko w ciągu trzech dni wypożyczyłaby ona osiem filmów. A to wszystko jedynie na podstawie łączenia z pozoru drobnych, niewiele wartych informacji „wygrzebanych” w sieci.

Jak widać, zostawiamy w Internecie bardzo dużo śladów swojej obecności. Większość z nich powstaje zupełnie nieświadomie, dlatego uniknięcie tego zjawiska jest w zasadzie niemożliwe. Pocieszający jest fakt, że jesteśmy coraz bardziej świadomi zagrożenia, jakie niesie za sobą cyfryzacja, a przez to stajemy się ostrożniejsi. Na nasze szczęście, są na świecie osoby, które pracują nad rozwiązaniem problemu braku anonimowości w sieci, należy mieć wiec nadzieję na szybkie efekty ich starań.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here