Jak nie trafić do spamu?

0
73
Jak nie trafić do spamu?

Pozycjonowanie stron internetowych jest już dzisiaj dziedziną. To taka sama specjalność jak chirurgia plastyczna ucha czy fotografowanie ślubów. Co prawda porównanie może być nie smak chirurgom czy ich pacjentom, ale to naprawdę bardzo wąska specjalność. Więcej o niej przeczytasz tutaj.

Tam gdzie się pojawiają pieniądze, etyka stopniowo schodzi na dalszy plan. Z pozycjonowaniem bywa podobnie. Etyka internetowa – netykieta – jest przekraczana nie tylko przez Internautów, ale także przez specjalistów od promocji internetowej. Pomimo że większość ludzi oraz praktyków Internetu zna netykietę, nie wszyscy jednak ją stosują. Jest to oczywiście wada Internetu jako narzędzia promocji, gdyż może być wykorzystywany w sposób budzący niejednokrotnie sprzeciw społeczeństwa internetowego.

Patrząc się na realizację pozycjonowania witryn za pomocą metod niezgodnych z netykietą, można śmiało powiedzieć, że to najgorsze zagrożenie nie dla pozycjonowanej witryny, ale dla organizacji, której jest wizytówką. Przecież nie każdy Internauta czy system wyszukiwawczy, musi zgodzić się ze starą marketingową zasadą: „Lepiej być pierwszym, niż lepszym…”.

Księgi gości

Część żądnych pierwszych miejsc w wyszukiwarkach uważa, iż im więcej odnośników do ich witryny tym lepiej. W zasadzie to jest prawda, ale jak zrobić, aby przez odnośniki wchodzili zainteresowani Internauci?

Ktoś powie – „Wpisuję, bo jeśli nie Internauta, to przez link wejdzie na moją stronę robot.” – Tak? A czy robot potrafi samemu wymyśleć słowo kluczowe, wpisać je do księgi gości, wyszukać ową witrynę w wyszukiwarce i jeszcze kliknąć w Twój link?

Wpisywanie się do ksiąg gości w witrynach, będących w wyszukiwarkach na najwyższych pozycjach, jest średnim pomysłem. Biorąc pod uwagę, iż mało kto klika w owe odsyłacze, to czynność wpisywania do ksiąg zabiera „pozycjonerowi” dość dużo czasu. Jednym słowem – nakłady ogromne, a efekt mizerny.

wwwSPAM

SPAM znamy głównie jako masowe wysyłanie komercyjnych przesyłek e-mail. Jednak dzisiaj już należy mówić o innym rodzaju SPAMu – w postaci wyników wyszukiwania w wyszukiwarkach i katalogach. W skrócie nazywamy go wwwSPAM.

Ta forma SPAM’u nie jest tak groźna dla Internauty, jak w przypadku jego e-mail’owego odpowiednika. Jednakże Internauta traci także na tym rodzaju SPAM’u. Albowiem wyraźnie spada jakość poszukiwanej informacji oraz czas na skuteczne jej znalezienie. Jednak główną stratę ponosi właściciel domeny, który dopuścił się wwwSPAM’u. „Skuteczna” promocja może przeistoczyć się ze stopniowej niechęci, skończywszy na całkowitym ignorowaniu treści lub omijaniu witryny.

wwwSPAM realizowany jest za pomocą różnych narzędzi informatycznych. Często ta sama lub zbliżona zawartość witryny jest pokazywana w wielu domenach. Realizuje się to metodami odpowiedniej konfiguracji serwera WWW oraz za pomocą prostych skryptów.

Ostatnio niestety „pozycjonerzy” posiadający w rękach narzędzie w postaci bazy danych, są w stanie wykorzystywać ją, w połączeniu z językami skryptowi, do zalewania wyników wyszukiwania. Najczęstsza metoda wykorzystywana to metoda słownikowa. Wystarczy, gdy mamy dostęp do odpowiednio przygotowanych logów serwera WWW. Wówczas inteligentnie napisany skrypt czyta wyrażenia oraz słowa kluczowe z logów, odpowiednio przetwarza je, dodaje do bazy danych odpowiednie wyrażenia, tworzy z tego zawartość witryny wraz z znacznikami HTML zawiarającymi powyższe słowa kluczowe. Wszystko jest „oprawiane” w ładny wygląd i witryna (bulel informacyjny) jest gotowa.

W wyszukiwarce szukamy taniego proszku. Klikamy oczywiście w pierwszy znaleziony odsyłacz – www.x.pl. Jesteśmy na stronie firmy X. Klikamy niżej na witrynę www.y.pl. Także witryna firmy X, posiada tylko inny adres. Poniżej odsyłacz do witryny www.z.pl. A co to? Znowu firma X?

Po pierwsze w tym oraz w kolejnych wyszukiwaniach zaczynamy omijać wszystkie odsyłacze prowadzące do firmy X. Mało tego jesteśmy coraz bardziej czujni, żeby do niej nie trafić. Także dokładniej czytamy opisy wyszukiwanych stron itp.

Drugą sprawą jest to, że prędzej czy później ktoś (najczęściej konkurencja lub szybko orientujący się Internauta) zgłosi taką domenę lub domeny do administratora wyszukiwarki. W przypadku ciężkich naruszeń (np. zalanie wyszukiwarki wynikami za pomocą skryptów) wwwSPAMer może zapomnieć o pokazywaniu się w tej wyszukiwarce, a tym bardziej o pozycjonowaniu. Po otrzymaniu zgłoszenia o takim rodzaju SPAM’u, administrator wyszukiwarki sprawdza dokładnie istniejące zależności wszystkich podejrzanych domen i po prostu usuwa je ze skutkiem natychmiastowym, często nieodwracalnym. Incydenty takie zgłaszane są także do organizacji rejestrujących domeny usunięte z wyszukiwarki. Naprawdę ciężko się wytłumaczyć, aby otrzymać możliwość ponownej rejestracji w ten sposób pozycjonowanych domen.

Chcesz zaryzykować wwwSPAM? Proszę bardzo 😉

Ringi

Nie ma nic bardziej miłego dla Internauty niż zabłądzenie w ringu pozycjonowanych witryn. Przypominają one trochę ringi witryn zarabiających na siebie przez kliknięcie w banner lub odsyłacz.

Internauta, po wejściu w kolejną witrynę ringu, zaczyna zdawać sobie sprawę, że w zasadzie to jest tutaj przypadkiem. Rzadko kiedy naprowadzają go na inną witrynę treści (nagłówki czy całe artykuły). Najczęściej zapuszcza się dalej poprzez bannery reklamowe.

Jak się potem zachowa Internauta? Oczywiście w zależności od tego czy znalazł wśród witryn będących w ringu ciekawe dla niego informacje czy też nie. Może zapamiętać jedną z witryn, bo była ciekawa i będzie do niej wracał. Zapamięta witrynę a nawet cały ring i za każdym razem będzie je omijać, bo nabiją go „w butelkę”. Ryzyko jest tym większe im gorsze merytorycznie będą witryny w ringu.

Blogi

Szperając w Internecie w można także trafić na wymyślny sposób podwyższania rankingów. Obok wpisywania się do ksiąg gości oraz tworzenia idiotycznych ringów stron, hitem stało się tworzenie blogów czy vortali o pozycjonowaniu. Odpowiednia optymalizacja witryny oraz pisanie dużej ilości artykułów znacznie podwyższa rankingi. Faktem jest, że głównie są to rankingi wyrażeń związanych z pozycjonowaniem, ale czego się nie robi dla Link Popularity.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here